Zdarzają się projekty, gdzie wszystko idealnie od początku ze sobą współgra, kolory i wzór układają się bez problemu, pojawia się wyjątkowa ekipa i z połączenia tych elementów tworzy się coś niesamowitego. Uczucie, że będzie to dla mnie magiczna współpraca, miałam od pierwszej chwili, gdy (zdaje się) w marcu tego roku Wolle Amore zaproponowało mi przygotowanie motków do kolekcji inspirowanej światem Tolkiena. Musiał z tego wyjść świetny projekt!
Białolica w Śródziemiu – podsumowanie kolekcji "Nici Ardy"
Mandala Roślinna
Kiedy w październiku tego roku, siedząc nad morzem, zobaczyłam u Szpule i Wałki czyli Motki Po Męsku ogłoszenie, że szukają projektantów szydełkowych do współpracy przy wyjątkowym pomyśle, stwierdziłam, że a co mi tam, napiszę i dowiem się, co to za projekt. Po bardzo owocnej rozmowie, z której dowiedziałam się szczegółów – trzy pasujące do siebie mandale, które układają się w całość, a do tego boxy z motkami na wszystkie trzy robótki – pomysł na wzór przyszedł spontanicznie i stwierdziłam, że wchodzę w to!